Od pewnego czasu chciałam usiąść do kolejnego wpisu, ale ostatnie dwa tygodnie trochę napisały mi własny scenariusz. Wciąż nie mogę się do końca wygrzebać z choroby, dlatego pojawiało się tu ostatnio mniej tekstów, niż sama bym chciała, choć mam nadzieję, że już niedługo uda mi się wszystko spokojnie nadrobić. Pomyślałam jednak, że w ramach małej rekompensaty za tę ciszę wrócę dziś do Was z kolejnym odcinkiem „Włosów w sztuce”. Poprzedni wpis spotkał się z bardzo ciepłym i pozytywnym odbiorem, co ogromnie mnie ucieszyło, dlatego mam nadzieję, że i ten temat przypadnie Wam do gustu. Tym razem chciałabym zatrzymać się przy twórczości znanego polskiego malarza z przełomu XIX i XX wieku czyli Władysława Czachórskiego, artysty, który z niezwykłym wyczuciem malował kobiecą elegancję, tkaniny, piękno detalu i oczywiście włosy.

Kiedy myślimy o najważniejszych polskich malarzach, bardzo często pierwsze skojarzenia prowadzą nas do Matejki, Chełmońskiego czy Wyspiańskiego. Tymczasem gdzieś obok tych wielkich nazwisk stoi także Władysław Czachórski, artysta może nieco rzadziej przywoływany w pierwszym odruchu, a jednak absolutnie wyjątkowy i nie do przecenienia.
Urodził się w 1850 roku w Lublinie, uczył się w Warszawie, a później rozwijał swój talent w Monachium, które na długie lata stało się ważnym miejscem jego artystycznego życia. Największą sławę przyniosły mu eleganckie sceny salonowe i portrety, w których zachwycał precyzją, wyczuciem światła oraz niezwykłą umiejętnością malowania tkanin, wnętrz i kobiecego piękna. Patrząc na jego obrazy, bardzo łatwo zrozumieć, że był malarzem o wyjątkowej wrażliwości na detal i estetykę, a to właśnie sprawia, że jego twórczość do dziś robi tak duże wrażenie.
Choć o Czachórskim najczęściej pisze się jako o mistrzu tkanin, biżuterii i całego tego salonowego przepychu, bardzo trudno nie zauważyć, z jakim wyczuciem malował także włosy. Źródła zwracają uwagę na jego niezwykłą precyzję, maestrię wykonania i umiejętność oddawania miękkości oraz połysku różnych faktur, a w kobiecych portretach doskonale widać, że tę samą uważność przenosił również na fryzury. Dzięki temu włosy na jego obrazach mają w sobie coś bardzo charakterystycznego: są gładkie, świetliste, miękko modelowane i nie wyglądają jak detal na marginesie, tylko jak ważna część całej opowieści o elegancji i kobiecym pięknie.
Władysław Czachórski, grafika portretowa, 1890, rysunek. Mazovian Digital Library. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna.
Co ważne, bohaterki jego obrazów nie są zwykle konkretnymi, zidentyfikowanymi kobietami, lecz raczej wyidealizowanymi typami piękna. Modelki pozostawały najczęściej anonimowe, bo miały stać się nośnikiem pewnej estetyki i wyobrażenia o kobiecości końca wieku.
1. Zaczniemy od jednego z moich ulubionych obrazów tego artysty, czyli Bukietu, obrazu, który od razu przyciąga mnie swoją lekkością, świeżością i tym szczególnym rodzajem bijącej świetlistości, w którym elegancja spotyka się z czymś bardzo delikatnym i niemal poetyckim. To jeden z tych portretów Czachórskiego, w których kobiece piękno, kwiaty i światło łączą się w niezwykle subtelną, romantyczną całość. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem miękkości i objętości: nie tworzą ciężkiej, ciemnej plamy, ale układają się w lekkie fale i drobne skręty, które pięknie łapią światło i nadają całemu wizerunkowi lekkość. Czachórski prowadzi je bardzo delikatnie, budując ich fakturę poprzez łagodne przejścia między cieniem a ciepłymi refleksami, dzięki czemu fryzura wygląda naturalnie, miękko i jakby poruszona ledwie wyczuwalnym ruchem. I chyba właśnie to robi na mnie największe wrażenie, bo mimo ciemnego koloru te włosy nie wydają się ciężkie, ale pełne świeżości, wdzięku i tej cichej, bardzo kobiecej elegancji, którą Czachórski potrafił malować jak mało kto.
 |
Władysław Czachórski, Bukiet (The bouquet), 1903, olej na płótnie. Obecna lokalizacja: nieustalona, prawdopodobnie kolekcja prywatna. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna.
|
2. Kolejnym obrazem, przy którym chciałabym się na moment zatrzymać, jest Dziewczyna z goździkami, portret, który ma w sobie coś niezwykle świeżego, lekkiego i bardzo subtelnego. Jest w nim młodość, delikatność i ten charakterystyczny dla Czachórskiego rodzaj miękkiego światła, o którym wspominałam wam powyżej, a dzięki któremu całość wydaje się niemal rozświetlona od środka. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem lekkości i puszystej objętości: jasne, miękkie loki nie tworzą sztywnej formy, ale układają się w delikatną fryzurę pełną powietrza i naturalnego ruchu (patrząc na spuszone kręcone włosy przypuszczam, że musiłaobyć wtedy bardzo deszczowo). Czachórski prowadzi światło po ich górnych partiach bardzo subtelnie, zestawiając ciepłe refleksy z łagodniejszym cieniem ukrytym między skrętami, dzięki czemu włosy wyglądają miękko, świetliście i niemal jak poruszone lekkim podmuchem. I chyba właśnie to urzeka mnie tutaj najbardziej, ta fryzura nie dominuje portretu, ale pięknie współtworzy jego nastrój: świeży, romantyczny i pełen cichego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, Główka. Dziewczyna z goździkami, 1899, olej na desce. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna
|
3. Następny obraz o którym będziemy mówili to Dziewczyna z kwiatami czyli niezwykły przykład tego, jak pięknie Czachórski potrafił malować ciemne włosy i wydobywać z nich naturalny blask. Ten portret ma w sobie coś bardzo subtelnego i zarazem wyrafinowanego: jest tu miękkość, kobieca delikatność, kwiaty i światło, które razem tworzą niezwykle harmonijną, niemal romantyczną całość. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem formy i połysku, są ciemne, gładko ułożone przy przedziałku, a niżej przechodzące w miękkie fale po bokach twarzy, nie wyglądają ciężko, lecz pełne są lekkości i życia. Światło przechodzi po ich powierzchni bardzo naturalnie, dzięki czemu na pasmach pojawiają się delikatne refleksy, które pięknie podkreślają gładkość fryzury i jej satynową miękkość. Sposób w jaki jest oddana natura kręconych włosów, pomimo ciemnego koloru jest naprawdę imponująca. Same włosy nie przytłaczają portretu, ale dodają mu elegancji, głębi i tej cichej, kobiecej świetlistości, którą Czachórski potrafił uchwycić jak mało kto.
 |
Władysław Czachórski, Dziewczyna z kwiatami, ok. 1900, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
4. Pojawia się tu też ponownie jeden z moich ulubionych obrazów tego malarza czyli Dziewczyna z kwiatami azalii to portret, który ma w sobie coś niezwykle lekkiego, świetlistego i niemal eterycznego. Jest w tej urodzie coś wręcz anielskiego: delikatność rysów, miękkie światło i ten subtelny spokój, od którego bardzo trudno oderwać wzrok. Włosy modelki zostały namalowane przepięknie, z ogromnym wyczuciem objętości i lekkości, jasne, miękko skręcone, nie tworzą ciężkiej formy, ale układają się w puszystą, niemal rozświetloną fryzurę. Czachórski bardzo subtelnie prowadzi po nich światło, wydobywając jaśniejsze refleksy na górnych partiach i miękkie cienie ukryte między pasmami, dzięki czemu włosy wyglądają naturalnie, świeżo i niezwykle delikatnie. Całość dopełnia pięknie kontrastujące tło oraz subtelna ramka z pojawiających się tu i ówdzie kwiatów, która nadaje portretowi jeszcze więcej lekkości i romantycznego uroku. Patrząc na tę anielską urodę, od razu myślę o mojej młodszej siostrze, i chyba właśnie dlatego ten obraz porusza mnie tak mocno. Widzę w nim nie tylko piękno samego portretu, ale też to, jak wyjątkowo i z jaką czułością malarz potrafił oddać delikatność tej urody, a fryzura nie jest tu tylko pięknym detalem, lecz współtworzy cały nastrój obrazu: romantyczny, lekki i pełen cichego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, Dziewczyna z kwiatami azalii, ok. 1903, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
5. Kolejnym obrazem, przy którym bardzo trudno mi się nie zatrzymać, jest Dziewczyna z wachlarzem, portret, który ma w sobie coś wyjątkowo spokojnego, szlachetnego i bardzo subtelnego. Jest tu miękkość, delikatność i ten charakterystyczny dla Czachórskiego rodzaj elegancji, który nie potrzebuje przesady, żeby przyciągać wzrok. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem lekkości i porządku: jasne, gładko ułożone, z miękkimi falami i drobnymi skrętami przy czole, wyglądają bardzo naturalnie i niezwykle harmonijnie przy młodej i dziewczęcej urodzie modelki. Czachórski pięknie prowadzi po nich światło, wydobywając delikatny blask na górnych partiach fryzury i łagodnie ukryte cienie między pasmami, dzięki czemu włosy nie wydają się sztywne, ale miękkie, świeże i pełne subtelnej objętości. I chyba właśnie to robi tutaj największe wrażenie, ta fryzura nie jest tylko dodatkiem do wachlarza, koronki i biżuterii, ale współtworzy cały nastrój obrazu: cichy, elegancki i bardzo dziewczęcy.
 |
Władysław Czachórski, Dziewczyna z wachlarzem, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
6. Wśród tych portretów pojawia się też niezwykle subtelny wizerunek zatytułowany Junge Dame mit Blumenkranz to obraz, w którym Czachórski po raz kolejny pokazuje swoją niezwykłą wrażliwość na kobiecą urodę i światło. Całość ma w sobie coś bardzo spokojnego i romantycznego: delikatne kwiaty, jasna tkanina i miękkie, chłodne tło tworzą atmosferę niemal cichej elegancji. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem lekkości i naturalnego blasku: jasnobrązowe, miękko ułożone i delikatnie unoszące się przy górnych partiach fryzury nie wyglądają sztywno, ale pełne są powietrza i subtelnego ruchu. Czachórski bardzo pięknie prowadzi po nich światło, wydobywając cieplejsze refleksy na wypukłych pasmach i łagodniejsze cienie w głębi fryzury, dzięki czemu włosy zyskują miękkość, objętość i niemal satynową fakturę. Dzięki temu fryzura nie pozostaje jedynie pięknym detalem, ale współtworzy cały nastrój portretu: romantyczny, spokojny i pełen cichego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, Junge Dame mit Blumenkranz (Młoda dama z kwiatowym wieńcem), 1904, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna.
|
7. Wśród tych bardziej rozbudowanych, salonowych kompozycji pojawia się też Kwiat młodzieży czyli obraz, który ma w sobie tak dobrze znaną już nam elegancję, lekkość i świeżość. Jest tu cały świat tak charakterystyczny dla Czachórskiego: kwiaty, miękkie tkaniny, subtelne światło i kobiecość pokazana w sposób bardzo wyrafinowany, a jednocześnie delikatny. Włosy bohaterki nie dominują tutaj całej kompozycji, ale właśnie przez tę powściągliwość robią duże wrażenie: jasne, miękko upięte, z delikatnie falującymi pasmami, wyglądają naturalnie i bardzo harmonijnie. Czachórski prowadzi po nich światło z ogromnym wyczuciem, wydobywając ciepłe refleksy na górnych partiach fryzury i miękkie cienie głębiej, dzięki czemu włosy mają objętość, lekkość i tę subtelną, satynową miękkość, którą tak pięknie potrafił malować. I chyba właśnie to urzeka mnie tutaj najbardziej i nawet w tak bogatej, dekoracyjnej scenie fryzura nie pozostaje tylko drobnym detalem, ale współtworzy cały nastrój obrazu: romantyczny, elegancki i pełen spokojnego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, Kwiat młodzieży, 1889. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
8. Wśród obrazów Czachórskiego jest też List przedstawiający scenę bardzo spokojną, ale jednocześnie intymną, zbudowaną nie na samym blasku, ale na nastroju chwili, geście i spojrzeniu zatrzymanym gdzieś pomiędzy myślą a emocją. Jest w tym portrecie coś bardzo miękkiego i subtelnego: delikatna suknia, ciepłe wnętrze, kwiaty trzymane w dłoni i ta szczególna cisza, która sprawia, że obraz wydaje się niemal opowiadać własną historię. Fryzura bohaterki została potraktowana z ogromnym wyczuciem, bo włosy są starannie zebrane, ale nie surowe, bo przy twarzy i nad czołem pojawiają się miękkie, lekkie pasma, które łagodzą cały wizerunek i dodają mu naturalności. Czachórski nie maluje ich tu jako ozdobnego popisu, lecz jako część całego nastroju: delikatnie rozświetlone, spokojne, harmonijne, pięknie równoważą elegancję stroju i dekoracyjność wnętrza. Dzięki temu fryzura nie przyciąga uwagi krzykliwie, ale robi coś znacznie subtelniejszego, nadaje tej postaci ciepło, łagodność i bardzo kobiecy spokój.
 |
Władysław Czachórski, List, 1896, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
9. Wśród tych bardziej powściągliwych i dostojnych wizerunków pojawia się też Portret damy to obraz, który od razu przyciąga mnie swoim spokojem, klasą i tą bardzo wyważoną elegancją, w której nie ma nic przesadzonego, a jednak wszystko jest na swoim miejscu. To zupełnie inny rodzaj kobiecego piękna niż w bardziej świetlistych, kwiatowych kompozycjach Czachórskiego: bardziej cichy, dojrzalszy, oparty na harmonii, geście i subtelnym wyrazie twarzy. Włosy bohaterki zostały ułożone bardzo starannie, z wyraźnym przedziałkiem i gładko poprowadzonymi pasmami po bokach, które miękko otulają twarz i budują wrażenie ładu oraz spokoju. Nie ma tu efektownego blasku ani fryzury, która chciałaby dominować cały portret, ale jest za to piękna dyscyplina formy, delikatna miękkość i ta szczególna szlachetność, dzięki której włosy stają się ważną częścią całego wizerunku. I chyba właśnie to robi tutaj największe wrażenie: fryzura nie krzyczy, nie próbuje uwodzić, ale nadaje postaci powagę, elegancję i bardzo spokojny, arystokratyczny wdzięk.
 |
Władysław Czachórski, Portret damy, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
10. Następnie omówimy Portret Marii Godlewskiej, obraz, który od razu przyciąga mnie swoim spokojem, klasą i tą bardzo wyważoną elegancją, w której nie ma nic przesadzonego, a jednak wszystko jest na swoim miejscu. To także jedna z tych prac Czachórskiego, które przedstawiają autentyczną osobę, a nie wyidealizowany typ kobiecego piękna: Maria Godlewska była rzeczywistą bohaterką tego portretu, co nadaje mu jeszcze bardziej osobisty i wyciszony charakter. Jest tu zupełnie inny rodzaj urody niż w bardziej świetlistych, kwiatowych kompozycjach artysty: bardziej cichy, dojrzalszy, oparty na harmonii, postawie i subtelnym wyrazie twarzy. Włosy bohaterki zostały ułożone bardzo starannie, z wyraźnym przedziałkiem i gładko poprowadzonymi pasmami po bokach, które miękko otulają twarz i budują wrażenie ładu oraz spokoju. Nie ma tu efektownego blasku ani fryzury, która chciałaby dominować cały portret, jest za to piękna dyscyplina formy, delikatna miękkość i ta szczególna szlachetność, dzięki której włosy stają się ważną częścią całego wizerunku. I chyba właśnie to robi tutaj największe wrażenie: fryzura nie krzyczy, nie próbuje uwodzić, ale nadaje postaci powagę, elegancję i bardzo spokojny, arystokratyczny wdzięk.
 |
Władysław Czachórski, Portret Marii z Popielów Godlewskiej, 1880, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
11. Wśród tych portretów pojawia się też kolejny wizerunek o niemal anielskiej urodzie, czyli Portret młodej dziewczyny, obraz, który od razu przyciąga mnie swoją delikatnością, świeżością i tym szczególnym rodzajem miękkiego światła, od którego trudno oderwać wzrok. Jest w tej twarzy coś bardzo czystego i subtelnego: łagodność spojrzenia, dziewczęca kruchość i taka cicha, niewymuszona piękność, która nie potrzebuje żadnych ozdobników. Włosy bohaterki zostały namalowane z ogromnym wyczuciem lekkości i naturalnej objętości: miękko unoszą się wokół głowy, nie są sztywno ujarzmione, ale układają się w delikatną, puszystą fryzurę, która dodaje całemu portretowi łagodności. Czachórski bardzo pięknie prowadzi ich formę, budując subtelne przejścia między światłem a cieniem, dzięki czemu włosy nie wydają się ciężkie, lecz pełne powietrza i miękkości. I chyba właśnie to urzeka mnie tutaj najmocniej, bo fryzura nie jest tylko dodatkiem do młodej twarzy, ale współtworzy cały nastrój obrazu: niewinny, świetlisty i pełen cichego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, Portret młodej dziewczyny, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
12. Kolejny obraz z tych bardziej rozmarzonych, niemal teatralnych kompozycji pojawia się też Resting Beauty, obraz, w którym ponownie autor pokazuje kobiece piękno nie przez ruch czy spojrzenie pełne napięcia, ale przez bezwład, miękkość i nastrój cichego zatrzymania. Jest w nim coś bardzo zmysłowego, ale nie ostrego, raczej delikatnego, przytłumionego, jakby cała scena była zanurzona w półcieniu, kwiatach i cięższej, salonowej ciszy. Fryzura bohaterki została potraktowana z dużą subtelnością: ciemne pasma miękko okalają twarz i skronie, łagodząc rysy i dodając całej postaci tej szczególnej, spokojnej miękkości. Nie chodzi tu o wyraźny połysk czy misterną konstrukcję uczesania, ale o wrażenie naturalności i delikatnego opadania włosów, które pięknie współgra z ułożeniem głowy, linią szyi i sennym charakterem całego portretu. I chyba właśnie to porusza mnie tutaj najbardziej, włosy nie są osobnym ozdobnym elementem, ale częścią całej emocji tego obrazu: wyciszonej, melancholijnej i bardzo kobiecej.
 |
Władysław Czachórski, Resting Beauty, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
13. Na koniec zostawiam jeszcze The bouquet i jest w tym coś bardzo miłego, że zaczynamy bukietem i bukietem kończymy, jakby ta kwiatowa klamra sama chciała domknąć cały ten odcinek. Ten portret ma w sobie coś niezwykle szlachetnego i spokojnego: profil bohaterki, miękkie światło, daleki pejzaż i kwiaty trzymane w dłoniach tworzą razem obraz pełen cichej elegancji. Włosy zostały tu namalowane przepięknie: ciemne, gęste, miękko upięte nisko z tyłu głowy, nie są ciężkie ani surowe, ale pełne naturalnej objętości i łagodnego ruchu. Czachórski bardzo subtelnie wydobywa na nich blask, prowadząc światło po wypukłych pasmach i zostawiając głębsze cienie w załamaniach fryzury, dzięki czemu włosy wyglądają miękko, harmonijnie i bardzo szlachetnie. I chyba właśnie to urzeka mnie tutaj najbardziej, fryzura nie narzuca się, nie próbuje grać pierwszej roli, a jednak pięknie dopełnia cały wizerunek i sprawia, że ten obraz ma w sobie tyle spokoju, klasy i kobiecego wdzięku.
 |
Władysław Czachórski, The bouquet, olej na płótnie. Źródło reprodukcji: Wikimedia Commons — domena publiczna. |
Podsumowanie:
I tak domyka się kolejny odcinek „Włosów w sztuce”. Patrząc na obrazy Czachórskiego, mam wrażenie, że włosy nigdy nie są u niego tylko dodatkiem do sukni, kwiatów czy biżuterii, ale ważną częścią całego nastroju portretu — raz bardziej świetlistą i romantyczną, innym razem cichą, dostojną i pełną spokoju. To właśnie w tej miękkości, subtelności i niezwykłym wyczuciu kobiecej urody kryje się chyba największy urok jego malarstwa. A na zakończenie jestem bardzo ciekawa Waszego zdania — który z tych obrazów i które włosy zrobiły na Was największe wrażenie?
Pozdrawiam,
Madeline
Bardzo ciekawy post. Powiem szczerze, że teraz bede inaczej patrzec na portrety - będę większą uwagę zwracać na to, jak namalowane sa włosy.
OdpowiedzUsuńCo za zbieg okoliczności. Właśnie dzisiaj w nocy nie mogłam spać i słuchałam w radio audycji o Czachórskim. Nie słyszałsm o nim wcześniej.Postanowiłam zatem poszukać jego obrazów, ale mnie uprzedzilaś. Są niezwykłe.
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie z moich przedwiosennych opowieści
Ależ to wszystko ciekawe. Wszystkie te obrazy mają jakąś historię i to jest niesamowite.
OdpowiedzUsuńKocham sztukę, to fascynujący post dla mnie, dziękuję Ci za niego. Genialny malarz, absolutnie wybitny. Ogrom pracy i uczuć bije z każdego jego obrazu.
OdpowiedzUsuńZachwyt.🥰 Tobie życzę zdrówka, pozdrawiam Cię serdecznie.🫶