Olejowanie włosów: jak się do tego zabrać?
Hej, moją przygodę z olejowaniem włosów zaczęłam na początku studiów od oleju rycynowego. Był on wtedy idealnym ratunkiem na problemy, z którymi się borykałam: wypadanie, osłabienie, brak sypkości, suchość. Choć jego aplikacja należy do jednej z cięższych (wtedy o tym jeszcze nie wiedziałam;) przez gęstą, lepiący się do wszystkiego konsystencje. W moim przypadku nie sprawiało to większego problemu nawet wtedy. Późnej doszły kolejne oleje i inne sposoby ich nakładania, a metod jest praktycznie tyle ile włosomaniaczek. Jedne nakładają na talerz i z niego dłonią na włosy, inne wolą rozmieszczać go dzięki pędzlowi a jeszcze inne... Będziecie mogli poczytać o tym dalej ;).
Tak naprawdę olejowanie oraz sposoby/partie, na których przeprowadzamy ten zabieg zależy od kondycji naszych włosów, oraz ich porowatości. Możemy podzielić je na grupy np. ze względu na czas aplikacji oraz to, kiedy nakładamy olej przed czy po myciu.
Głównych metod jest kilka, i ciągle dochodzą nowe. Opowiem wam o tzw."klasykach" oraz o metodach, które sama zdopingowałam ;)
Przypominam oczywiście jeszcze jedną bardzo ważną rzecz. Przed aplikacją oleju na włosy należy je DOKŁADNIE ROZCZESAĆ, tak aby mógł on wniknąć równomiernie i nie miał żadnych przeszkód.
Warto również pamiętać, aby nie przesadzać w ilości nakładanego oleju. NIE MOŻE ONE SKAPYWAĆ, nie zadziała wtedy lepiej, ilość oleju jaką włosy "wypiją" jest ograniczona, a zbyt dużo zadziała wręcz odwrotnie i niestety może zaszkodzić. Odpowiednia ilość to ta, po której olej nie ścieka z włosów, a włosy są od niego wilgotne.
1. Olejowanie włosów dłońmi
Przygotowań do tej metody nie będzie dużo ponieważ sama w sobie jest ona bardzo prosta. Potrzebujemy oleju który chcemy nałożyć, łyżki kuchennej oraz naszych dłoni :). Zaczynamy od odmierzenia 1 łyżki oleju, następnie przelewamy go na dłoń, dokładne rozsmarowanie i wcieramy we włosy. Czynność tę powtarzamy aż całe włosy będą pokryte olejem. Przy tej metodzie trzeba bardzo uważać bo bardzo łatwo można ubrudzić wszystko dookoła nas, ale jest to chyba jednak najszybsza metoda.
2. Olejowanie na "leniwca";)
Czyli olejowanie przy pomocy atomizera/ spryskiwacza ;p Takie zakupionego np. w zrób sobie krem klik. Osobiście uważam, że jest to metoda najbardziej poręczna i najszybsza. Polega na przelaniu oleju z dodatkiem np. aloes, olejki eteryczne, wymieszaniu i spryskaniu włosów :)
3. Olejowanie przy pomocy miski
Jest to metoda najbardziej polecana dla kręconowłosych choć jak dla mnie nie widzę szalejącej różnicy. Co należy przygotować: miskę trochę większą tak aby spokojnie zmieśicły się wniej nasze włosy. Wszystk polega na naleniu letniej wody do miski dodanie 2-3 łyżek oleju, delikatnym zamieszaniu. Następnie namoczeniu włosów, po chwili odsączamy włosy. Tutaj warto chwile się zastanowić, wiele dziewczyn mówi aby odsączyc włosy w ręcznik(jak dla mnie troche to bez sensu bo wiekszosc oleju zostanie na ręczniku ;p). W tej metodzie preferuje odsączyć włosy dłońmi. Następnie założyc czepek + ręcznik i po dowolnym czasie (2h - 3h) umyć włosy.
Bez wątpienia dużą zaletą w tego sposobu jest dobre rozprowadzenie oleju na włosach bez większych trudności/ lepiących dłoni i braku angażowania dodatkowych rzeczy, bo chyba każdy ma w domu jakąś miskę ;)
4. Olejowanie włosów przy pomocy talerza (mój ulubieniec;)
Moja ulubiona metoda olejowania włosów. Polega na wylaniu w zależności od tego ile wasze włosy wchłaniają oleju np. 2-3 łyżki na talerz. Następnie nabieramy trochę oleju na dłon, rozcieramy i nakładamy na wybrane pasmo ;) Ta metoda pozwala na zużycie takiej ilości oleju jakiej potrzebujemy bez przelewania przez ręce jak przy olejownaiu włosów samymi dłońmi. Jest o wiele poręczniejsza ponieważ nie musimy co chwile łapać lepkimi dłońmi buteleczki, która bardzo łatwo może się wyśliznąć.
5. Olejowanie włosów przy pomocy PĘDZLA
Z tą metodą spotkałam się przy wizycie u mojej kuzynki. Kiedy olejowałyśmy włosy, ona aby dokładnie rozporawdzić olej na skórze głowy. Maczała już nie używany pędzel do pudru w oleju następie rozsmarowywała na skórze głowy i tak całość. Robiła tak równie z poszczególnymi pasmami po długości oraz z kosmykami. Jej zdaniem nałożenie oleju w ten sposób sprawi, że jest on lepiej rozprowadzony, oraz dokładniej wnika w głąb ;)
Klasyczne olejowanie włosów dzieli się przede wszystkim na:
1). olejowaniem przed myciem
Skupia się w nich większość metod olejowania, z racji tego, że zostawiamy taki olej na kilka godzin, ja zawsze zostawiam na 2h -3h w zależności od tego ile mam czasu i ich kondycji. Polega ono na nałożenia na włosy oleju, następnie schowaniu go pod czepek + ręcznik. Pozostaje teraz spędzić kilka godzin z takim "kokonem" na głowie ;) Ta metoda z kolei dzieli się na:
I. Olejowanie włosów po długości + skóra głowy
Nakładamy olej zarówno na włosy po długości jak i aplikujemy go na skórę głowy. Jeśli macie problemy np. z wypadaniem włosów olejowanie skóry głowy jest jedną z metod, która powinna temu zapobiec. W moim przypadku olejowanie bardzo szybko zahamowało wypadanie. Po 3 tygodniach widziałam już dużą różnice. Jeśli zdecydujecie się na tę metodę pamiętajcie o dokładnym zbyciu oleju z włosów jak i ze skóry głowy. Najlepiej jakimś mocniejszym szamponem np. z Barwy Naturalnej.
Oleje których używałam na skórę głowy:
- olej rycynowy
- olej z czarnuszki
- olej Khadi
II. Olejowanie włosów od połowy
Jeśli macie problem z "oklapniętymi włosami" jest to metoda z którą bardzo się polubicie. Z racji tego, że olejowanie włosów przy skórze głowy sprawia, że włosy nie odbijają się od nasady tak lekko (chociaż dobrze spłukany działa wyłącznie odżywiająco). W rozprowadzenie oleju po długości, przyjmuje się zasadę od ucha w dół czyli nakładamy olej na włosy od partii na wysokości ucha w dół. Dbamy o partie włosów które są "najstarsze" oraz nie obciążamy cebulek. Co owocuje nam przepięknymi, lśniącymi uniesionymi od nasady włosami. Najczęściej tę metodę wybierają osoby, którą mają odżywione włosy i tylko chcą je w tym stanie utrzymać ;)
Oleje, których używałam to np:
- olej rycynowy
- olej sezamowy
- olej Amla
- olej z orzechów włoskich
- Babydream fur Mama
- olej arganowy
- olej migdałowy
III. Olejowanie najbardziej zniszczonych partii (końcówek)
Ta metoda skupia się na opiece wyłącznie tymi najbardziej zniszczonymi częściami włosów, które są najstarsze. Należy używać do tego oleju który ma silne działania regenerujący, bardzo często idealnym rozwiązaniem jest mix kilku olei. Cała metoda polega na wmasowaniu w końce włosów oleju i pozostawienie go a na odpowiedni czas np. 2h - 3h albo na całą noc aby mógł zadziałać. Po wszystkim należy normalnie umyć włosy.
Do tej metody używałam np.
- olej Kerastase
- olej z pestek malin
- olej z nasion bawełny
Z wyżej wymienionych metod można olejować włosy w następujący sposób mix'ując metody, od was zależy czy będzie to olejowanie włosów po długości + skóra głowy czy sama końcówki. Wszystko to zależy od stanu waszych włosów oraz tego co potrzebują.
- Olejowanie na SUCHO:
To metoda, z którą zaczynałam moje włosomaniactwo. Polega na nakładanie oleju na suche rozczesane włosy. Następnie chowanie pod czepek/ reklamówkę + ręcznik. Od was zależy czy nakładać będziecie w tej metodzie olej samymi dłońmi czy dzięki atomizerowi.
- Olejowanie na MOKRO:
Alegorycznie do metody "na sucho" tylko, że przed nakładanie oleju zwilżamy nieco włosy wodą. Nie chodzi o to aby były one mokre, a woda ściekała wtedy olej również spłynie. Najlepiej zwilżyć dłonie wodą i wetrzeć ją we włosy, warto pamiętać aby była to ciepła woda, która pozwoli chociaż w małym stopniu rozchylić łuski. Szybszą i bardziej efektywną odmianą jest zmoczenie włosów pod prysznicem, przesuszenie ręcznikiem i kiedy będę wilgotne aplikować olej.
Ta metoda jest łatwiejsza dla wielu początkujacych osób ponieważ olej łatwiej rozprowadza się na moktych włosach. Jedynie należy zwrócić uwagę które pasma juz naolejowalismy ponieważ ciężko odróżnić wilgotne kosmyki od tych pokrytych olejem ;)
- Olejownie na MASKĘ
Kolejna metoda, która pozwoli nam zaoszczędzić trochę czasu. Polega na dodaniu do wybranej maski oleju np 2-3 łyżki i nałożenie jej na włosy. Nie trzeba w tej metodzie moczyć włosów. Warto jedynie pamiętać aby nie trzymać takiej maski zbyt długo na włosach np 3 godziny. U mnie potężnie takie olejowanie obciąża włosy. Zwykle trzymam 30 min do 1h. Na początku mojego włosomaniactwa to właśnie ta metoda pozwoliła mi okiełznać puszenie się włosów.
- Olejownaie na MGIEŁKĘ
Przy wykorzystywania tego sposobu będzie potrzebna nam buteleczka z atomizerem. Wlewamy do niej wybrany półprodukt np. aloes, keratynę czy olejki eteryczne. Spiskujemy takim wywarem włosy po długości, następnie nakładamy na nie olej. Oczywiście możecie użyć półproduktów jakich chcecie nie ma żadnych "sztywnych wytycznych".
- Olejowanie na ODŻYWKĘ
Tak jak w powyższych przypadkach poprzedzamy nałożenie oleju nakładając wcześniej odżywkę. Nie musimy zwilżać włosów wodą ponieważ odżywki mają jej sporą ilość w składzie.
- Olejowania na ŻEL LNIANY
Moja ukochana metoda, która zdziałała cuda na moich włosach. Wszystko zaczynamy od przygotowania siemienia:
(w skrócie wlewamy do garczka 1 łyżkę siemienia lnianego i 1 szklankę wody, wszystko gotujemy na średnim ogniu około 12 minut do utworzenia się charakterystycznego żelu. Następnie zakręcamy i od razu przecedzamy przez sitko. W innym razie nie uda się usunąc ziarenek ponieważ sam wywar bardzo szybko gęstnieje. Czekamy aż ostygnie i możemy go używać)
następnie nakładamy siemienie na włosy na około 40 minut, po tym czasie nakładamy olej, wszystko chowamy pod czepek + ręcznik i czekamy 2h-3h. Następnie spłukujemy i myjemy normalnie głowę. Jest to chyba najbardziej czasochłonne olejowanie jednak zapewniamy włosom wtedy porządna dawkę nawilżenie (humektantów czyli siemię) + tworzący na włosach film emolient czyli olej.
- Olejowanie na Einsteina !
Do tej metody będzie nam potrzebny atomizer. Ja jednak zawsze stawiałam go przed sobą i myślałam co do niego wlać ? Czego by tu spróbować ? Najczęściej mixowałam olej z siemieniem lnianymi w proporcjach 1:1 dodając przy tym różne półprodukty bądź inne oleje, odżywki, maski. Co mi przyszło do głowy.
Chodzi tutaj o eksperymentowanie, poszukiwanie swojego własnego trybu olejowania, który okaże się dla naszych włosów strzałem w 10. Nie warto zamykać się w jednym czy w dwóch sposobach i ciągle je powtarzać. Ile włosów tyle różnych indywidualnych receptur. Jeśli chcecie dodać do olejowania włosów hydrolat szałwiowy to go dodajcie. Próbujcie i nie zrażajcie się niepowodzeniami, bo w końcu odnajdziecie idealne zestawienie i będzie to wasz HIT, do którego same doszłyście i który jest stricto stworzone pod wasze włosy.
Uważajcie tylko aby to co dodajecie nie zawierało silikonów, oblepiają one włosy i już nic się tam do nich nie przedostanie ;)
2). olejowaniem po myciu
W tej metodzie chodzi o wmasowanie niewielkiej ilości oleju w końcówki naszych wilgotnych włosów. Nie warto tutaj przesadzać z ilością 1-2 krople aby nie obciążyć włosów, "przetłuścić ich" a w takiej formie będą zwijamy się w ohydne strąki.
Ta technika sprawi, że idealnie zabezpieczymy nasze włosy przed mechanicznymi uszkodzeniami, ale nie jest to olejowanie "pełne" i nie zastąpi nam w działaniu i efektach olejowania "przed" mycie :)
Olejowanie końcówek "po" myciu będzie sprawdzało się zwłaszcza u osób, które mają problemy z puszeniem się włosów. To rozwiązanie sprawi, że włosy będą dociążone, uelastycznione oraz zabezpieczone przed utratą wilgoci.
3). Olejowanie włosów NA NOC
Dzień wcześniej wieczorem nakładamy olej na rozczesane suche włosy nie w tak dużej ilości jak przy olejowaniu np. na sucho. Tylko w rozsądnej proporcji, nie może on skapywać z włosów. Warto kierować się mottem "Lepiej mniej niż więcej". Możemy nałożyc olej na całe włosy + skóra głowy, lub na wybrane partie. Warto jednak pamiętać, że takie olejowanie włosów na noc przy skórze głowy może sprawić, że będą one obciążone i mogą nawet wypadać. Moje włosy bardzo tego nie lubią więc nakładam olej tylko po długości.
Jeśli chcecie połóżcie sobie ręcznik na poduszkę lub załóżcie na ten czas "gorszą" pościel. Najlepiej nałożyć olej 2-3 godziny przed snem aby mógł się "wchłonąć". Zawsze tak robię i jeszcze nigdy nie zatłuściłam jakoś przesadnie poduszki ;)
Inspirujcie się, próbujcie i nie żałujcie. A może już macie swój ulubiony sposób?
Pozdrawiam, Madeline



Ja zawsze nakładam olej dłońmi na całą długość dwie godziny przed myciem. :)
OdpowiedzUsuńRowniez tak czesto robie ;)
UsuńUwielbiam olejować włosy. Tej metody z pędzlem muszę spróbować :)
OdpowiedzUsuńKoniecznie ;) nie byłam do niej przekonana chociaz nawet u mnie spisała sie na medal, najwiekszy efekt jednak widac na włosach niskoporowatych 😁
UsuńMoje włosy uwielbiają olej kokosowy :) Zwykle nakładam go na zwilżone włosy i zostawiam na kilka godzin :)
OdpowiedzUsuńZ chęcią dołączam do obserwatorów :)
Dziekuje, bardzo mi miło ;) sprobuj moze innych olei moze efekty beda rowniez zachwycające ;)
Usuńzawsze stosowałam olejowanie na noc i nawet nie wiedziałam, ze istnieje tyle swietnych sposób na olejowanie w inny sposób! bardzo ciekawy artykuł! :)
OdpowiedzUsuńCieszę sie ze sie przydał ;)
UsuńMoje włosy nie specjalnie lubią się z szeroko rozumianymi olejami. Być może to dlatego, że mają skłonność do przetłuszczania. Mimo to zawarłaś w tym wpisie bardzo ciekawe informacje, które pomogą wielu strapionym duszom. :)
OdpowiedzUsuńNiezmiernie cieszę się i dziękuję za odwiedziny na moim blogu! Obserwuję z przyjemnością. :)
Pozdrawiam
Zuzanna
Bardzo dziekuje to bardzo motywujące ;) olejowanie swietnie pomaga w walce z równowaga skory glowy i wlosow aby sie nie przetłuszczaly ;)
UsuńMoze sprobuj z jakims innym olejem :) np: olej z orzechów włoskich albo z nasion bawełny :) na zrobsobiektem mozna zamówić mniejsze ilosci i wypróbować ktory sie sprawdzi ;)
Olejowałam kiedyś włosy. Bardzo im to pomogło, tak samo skórze na głowie, która potrzebowała porządnego natłuszczenia. Ja miałam akurat olejowanie z miseczki :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam!
Ciesze sie ze Ci pomoglo, pozdrawiam cieplo ;)
UsuńEsos productos son estupendos! Te espero por mi blog, espero que te guste mi último post! 🌻🌻🌻
OdpowiedzUsuńThank You, i will check ;)
UsuńA gdzie taki olejek do włosów można kupić? Bo ja natomiast używam olejki, których używają fryzjerzy np.: Tahe Gold szampon maska olejek zestaw do włosów zniszczonych i jestem z niego mega zadowolona.
OdpowiedzUsuńTen z czarnuszki np. w Rossmanie :) I na internecie w wielu internetowych drogeriach :)
UsuńJeśli działają Ci te maski od fryzjera to naprawdę masz dobrego fryzjera, który Ci je dobrał :) Używaj ich i pamiętaj, że to Ty masz być zadowolona z efektu ;)
Jeśli planujecie zacząć olejować włosy, to polecam wam ten artykuł https://top-supplemente.de/4-oele-die-dir-helfen-deinen-kampf-mit-ausfallenden-haaren-zu-fuehren/ Można dowiedzieć się wielu przydatnych rzeczy w tej kwestii.
OdpowiedzUsuńJa zawsze myślałam, że po olejowaniu moje włosy będą tragiczne. Okazało się jednak, że one to kochają! Teraz nie mogę żyć bez całego zestawu kosmetyków i olejów do włosów!
OdpowiedzUsuń